W umysłach socjalistycznych inżynierów rodziły się wciąż nowe pomysły jak by tu ulepszyć swoje pierwsze rodzime dziecko Warszawkę. Po wprowadzeniu modeli 200,201 i 202. powstały kolejne wersje i zawarte w nich ulepszenia. w roku pańskim 1961 powstało kilka prototypów. Co było ciekawe miały one nadwozie typu sedan. kolejne lata przeminęły na testach . W 1964 wyszły już oficjalne wersje Warszawy 203 i 204. Pierwsza miała silnik górnozaworowy s-21 a druga dolnozaworowy M-20. oba modele tak jak prototypy miały nadwozie typu sedan. poza tym różniły się wieloma innymi szczegółami jak atrapa chłodnicy, kierunkowskazy a najciekawsze posiadały panoramiczna szybę przędną. Niestety nazwa tych warszawek była zbieżna z modelami Peugeota. Tak wiec po proteście firmy wyżej wymienionej nowe modele Warszawy zmieniły swoją nazwę na 223 i 224. Następnie oba te modele zostały wypuszczone na rynek w wersji kombi zwana Warszawą 203K/204K. w późniejszym okresie wiele części zostało zastąpione częściami z Fiata 125p.
Jak wiadomo z lekcji historii czasy socjalizmu w Polsce nie były zbyt postępowymi czasami. Warszawa jednak nie została w zapomnieniu po stworzeniu modelu M-20. bo już w 1957 zaczęto modernizować poprzednia standardowa wersje. Ale jak to zazwyczaj bywało w tamtych czasach nowy model nie musiał oznaczać czegoś lepszego czy nawet jakby sama nazwa wskazywała nowego. Tak wiec zaczęto modernizować Warszawkę. Pierwszy z tych ulepszonych modeli to Warszawa 200 lub jak kto woli M20-57. Czym się ta dwusetka różniła od poprzedniczki na pewno miała fajniejsza atrapę chłodnicy ale i silnik został w jakiejś mierze wzmocniony. No i tak po W200 pojawiła się następna wersja Garbuska nazwana Warszawą 201. Ta ujrzała światło dzienne w 1960 roku. Ta warszawka była już o wiele bardziej zmodyfikowana od poprzedniczki. Przede wszystkim zastosowano w niej nowy gaźnik G35 i po raz pierwszy teleskopowe amortyzatory a także co możne wydawać się nie istotne felgi zostały zmniejszone z 16 do 15 cali. wprowadzono tez wiele innych zmian konstrukcyjnych można by ich naliczyć z 200.
Warszawa czy jak kto woli warszawka albo Garbuska. Początki tego auta wiążą się z początkami polskiej motoryzacji w czasie PRL-u. Pierwsza Warszawa zmontowana została na częściach sprowadzonych z ZSRR. Tak samo licencja na ten samochód pochodzi od tegoż samego partnera Polski w owym czasie. Tak wiec ta warszawa nie była do końca taka warszawska. Pierwszy samochód zjechał z taśmy produkcyjnej już w 1951 roku. Niestety pierwsze samochody tej serii były zakładane z części sprowadzanych z komunistycznej Rosji. Dopiero we wrześniu 1953 powstał silnik M-2o w pełni złożony z polskich części. rok później zostało wykonane pierwsze nadwozie tak samo z polskich części. Kolejne lata przyniosły coraz bardziej z polonizowaną wersję. Eksport Warszawy M-20 rozpoczął się dosyć szybko bo już w 1954 roku. Krajami które chętnie zakupowały ten model był to oczywiście kraje bloku socjalistycznego takie jak Chiny, Bułgaria a nawet Rumunia. Istotną datą jak chodzi o genezę tego sprzętu był rok 1956, w którym to Warszawa M-20 stała się w pełni polska produkcja.
Polskie początki motoryzacji w Polsce po Drugiej Wojnie Światowej są nierozłącznie związane ze zachciankami partyjnymi, czy nawet ZSRR. Jednak nie była to tylko zachcianka rządzących. Gdy gospodarka po wojnie zaczęła się prężnie rozwijać pod naciskiem i euforią socjalistyczną. Niezbędny też był rozwój komunikacji, nie tylko ludzi ale i towarów. Polska jednak nie posiadała ani tyle środków ani swobody by rozwijać to samemu. Po pierwszych próbach nawiązania współpracy z włoskim Fiatem dało to pewne światło w tunelu. Nie były to jeszcze czasy na współprace gdyż ZSRR widziało to inaczej. Stalin wiec zaproponował jeśli można to tak nazwać wspólna prace w ramach bloku socjalistycznego. Pierwszym modelem przekazanym polakom był GAZ, z którego urodziło się słynne dziecko socjalizmu, a mowa tu o Warszawie. FSO było wtedy jedynym mentorem w tej kwestii nie licząc już widzimisię partii. Jednak motoryzacja w Polsce nie została zaniedbana jak inne sprawy. Powodem tego była świadomość że jest to niezbędne by rozwijać przemysł.